-I tak was znajdę!- krzyczał na cały dom Harry. Bawili się w chowanego.
-Buu!- krzyknął pod łóżko jednak nawet tam jej nie było...
-"Gdzie mogłaś się schować?"-pomyślał.
Poszedł do waszej garderoby i...znalazł cię.
-Tu jesteś!- usiadł na niej okrakiem i zaczął łaskotać.
-Ha-Harry przestań!- chłopak na chwilę się wstrzymał i namiętnie wpił się w jej usta.
-Chodź, teraz musimy znaleźć Zannie.- Przez dłuższy czas nie mogli znaleźć swojej córki.
-Zan, jak powiesz gdzie jesteś tatuś kupi ci kotka!
-Harry, ona nie jest taka głupia jak ty!- zachichotała i nadal szukali
córki. Nagle Harremu rzuciły się w oczy małe wystające loczki znad blatu
w kuchni.
-Mam cię!- krzyknął Styles, wziął małą na ręce i zaniósł do [t.i].
-Jesteście dwiema najważniejszymi kobietami w moim życiu.
Kocham was!
-My też cię kochamy tatusiu!- mała wtuliła się w Harrego, zaraz po niej [t.i] też to zrobiła
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz