__
Stałaś nad urwiskiem
klifu.Wpatrywałaś się desperacko w wodę.Westchnęłaś,a po twoich
policzkach spływały łzy.Ostatnia rzecz którą musisz zrobić to..list,sms
cokolwiek.Wyciągnęłas komórkę i szybko napisałas "Kocham Cię i
przepraszam x".Właśnie Cię zdradził.Twoje serce waliło jak
oszalałe.Usiadłaś na trawie.Po chwili usłyszałaś za sobą wolne kroki.
-Nie rozumiesz..-ten sam chrypkowaty głos,i nagle wspomnienia.
Ty i On w parku,całujecie się,słońce świeci,świeże powietrze,zero
zmartwień.Twoje urodziny,prezent,dwu tygodniowy pobyt na Hawajach.Ostry
pobyt.Wszystko było idealnie.Aż do wczoraj.Ta Kathleen i on,na łóżku,w
niezręcznej sytuacji.Nie mogłaś dojść do siebie.Szybko się podniosłaś.
-Harry,tu nie ma co tłumaczyć!Nawet jeśli to co widziałam nie było
prawdy,nie dam rady żyć z myślą,że będąc ze mną,przeleciałeś inną.
-[T.I],posłuchaj ja..
Nie słuchałaś Go,zrobiłaś krok w stronę śmierci a ona pochłonęła łapczywie twoją duszę.
-NIEEEEE !
Krzyknął chłopak i skoczył za Tobą.Oboje udrzyliście twardo o głas wystajacy z wody.Umarliście razem,w tak młodym wieku.
Wasi przyjaciele odwiedzają Wasz grób i wspominają o Tym jak byliście w
sobie zakochani,na zabój.Ta miłość,była tak cudowna,że każdy mógł brać z
tego przykład. Oboje marzyliście o domku w lesie i o bliźniaczkach..
Niestety,jedno małe upadnięcie..Niszczy wszystko.
--
Wysyłajcie mi wasze Imaginy pod e-mail : kicikicimisiu@gmail.com lub gg: 44014077
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz